Legia i Lech gromią rywali w Pucharze UEFA

Sport 0 Komentarzy »

FK Homel - Legia Warszawa 1:4 (1:1)

Legia zaczęła źle, już w myślach miałem koszmar odpadnięcia z Pucharu UEFA po raz kolejny z drużyną z Białorusi. Na całe szczęście Legioniści pozbierali się, jeszcze przed przerwą wyrównał Iwański z karnego. W drugiej połowie Legia zdominowała rywala i zaaplikowała im jeszcze 3 bramki. Najpiękniejszą bramkę meczu zdobył Iwański z rzutu wolnego, do tego dwie dołożył wracający po kontuzji Szałachowski. Takim o to to sposobem Legia awansowała dalej i dzisiaj pozna swojego następnego rywala.

FK HOMEL - LEGIA WARSZAWA 1:4 (1:1 ): Bressan (20.) - Iwański (26., z karnego i 62. z wolnego), Szałachowski (52., i 66.). Skład Legii: Mucha - Rzeźniczak, Szala, Choto, Kiełbowicz - Radović, Iwański, Roger, Giza (70. Borysiuk), Rybus (79. Arruabarena) - Rocki (46. Szałachowski). Pierwszy mecz 0:0, awans Legii.

Lech Poznań - Chazar Lenkoran 4:1 (1:0)

Na nic się zdały buńczuczne zapowiedzi działaczy Chelsea Kaukazu, budżet 2 razy większy niż Lecha, jednak wartość sportowa 4 razy mniejsza. Lech bez problemów awansował do kolejnej rundy i również jak Legia pozna dzisiaj kolejnego rywala. Na uwagę zasługują transfery jakich dokonali włodarze Lecha, myślę że Lech w tym sezonie będzie Mistrzem Polski i miejmy nadzieję iż awansują do rozgrywek grupowych Pucharu Uefa.

Bramki: 1:0 Stilić (35., z wolnego), 1:1 Ramazanow (45.), 2:1 Murawski (52.), 3:1 Injac (64.), 4:1 Reiss (84.)
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez - Injac (79. Cueto), Murawski, Bandrowski - Peszko, Stilić(68. Lewandowski) - Rengifo (74. Reiss).

ps. W następnej rundzie Legia zagra z FK Moskwa, Lech Pozna z Grasshopper Zurich, zaś nasza Wisła Kraków o ile przejdzie Beitar Jerozolima zagra z FC Barcelona.

Wisła Kraków nie dała jednak rady.

Sport 0 Komentarzy »

Tak jak się spodziewałem, że Wisła Kraków nie da rady Beitarowi Jerozolima w pierwszym meczu II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, chociaż jest nadzieja pozostał jeszcze rewanż.

Do 61 minuty Wisła Kraków była bardzo bliska awansu, jednak końcówka meczu była tragiczna. Strata dwóch bramek i czerwona kartka dla Marka Zieńczuka. Według ekspertów Wisła była lepszą drużyną od Beitara, ale nie potrafiła wykorzystać swoich sytuacji pod bramkowych co przełożyło się na wynik końcowy.

Większość piłkarzy Wisły po meczu wypowiadała się w podobnym tonie i obiecywali, że na Reymonta będzie dobrze i Wisła pokona rywala z Izraela.

Więc trzymam was za słowo chłopaki, bo odpadnięcie w II rundzie to totalny blamaż i będzie miało ogromnie negatywny wpływ na polską piłkę klubową.

Polska-Austria 1:1

Sport 0 Komentarzy »

Dopiero po kilku dniach jestem w stanie cokolwiek obiektywnego napisać, na temat tego meczu. Zaczęło się źle i to już wcześniej Chorwacja niespodziewanie wygrywa z Niemcami. Był to wstęp do katastrofy jaka miała się przydarzyć później.

Za wiele nie ma co pisać o tym naszym meczu,  graliśmy katastrofalnie, pierwsze 30 minut to był dramat i wyglądało jak mecz z Finlandią na początku eliminacji do Euro 2008, tylko z ta różnicą że Finowie wykorzystywali swoje sytuacje.

Po strzelonym golu przez naszego Brazylijczyka,  nasi rywale spuścili z tonu i naszym gra zaczęła się układać jednak i to nie przyniosło żadnych korzyści bramkowych.

Kiedy wydawało się że mamy te wymęczone 3 punkty, sędzia podyktował rzut karny, który skrzętnie wykorzystał Ivica Vastic najstarszy zawodnik turnieju. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 i praktycznie pogrzebał nasze szanse na wyjście z grupy i wywalenia Niemców z turnieju.

Można naprawdę było to zrobić, wysoko wygrać z Austrią, i pokonać Chorwatów. Przy dobrym meczu Austryjaków Niemcy mogliby odpaść z turnieju, a tak pozostaje nam liczyć na to że wygramy z Chorwacja o jedną bramkę więcej niż Austryjacy z Niemcami :D

Polacy, do boju !!

Fotoreportaż: Polska-Dania 1:1

Fotoreportaż 0 Komentarzy »

Polacy nic się nie stało…

Euro 2008 0 Komentarzy »

Ostatni mój wpis dotyczył zakończenia ligi futsalowej, w której występuje. Od tamtego czasu wydarzyło się wiele ciekawych rzeczy, finał Ligi Mistrzów i zwycięstwo Manchesteru United, reprezentacja siatkarzy i siatkarek będą nas reprezentować na Olimpiadzie, do tego męski szczypiorniak również jedzie na Igrzyska.

Nie należy również zapomnieć o naszym rodzynku w F1, Robercie Kubicy który wczoraj wygrał swój pierwszy wyścig w Formule 1 i jest liderem klasyfikacji ogólnej.

Jednak dla mnie osobiście imprezą roku jest Euro 2008, gdzie nasze orły zagrają po raz pierwszy w historii. Na ten wczorajszy mecz czekała cała Polska z nadzieją na pierwsze zwycięstwo z Niemcami. Naród był tak spragniony zwycięstwa jak nigdy chyba dotąd w historii, na każdym kroku manifestując swoje nadzieje. Osiedlowe balkony obwieszone biało-czerwonymi flagami, auta przystrojone we flagi i szaliki, oszaleliśmy na punkcie barw narodowych.

Dzień meczu:

Wstałem po godzinie 11 już z lekkim biciem serca, w głowie kołatała się myśl “Co to będzie ? Jak zagrają?”, ale nic trzeba zająć się sobą. Po obiadku, zasiadam przed TV i pierwsze danie dzisiejszego sportowego dnia. Polscy szczypiorniści grają mecz kwalifikacyjny do MŚ ze Szwajcarią, grają dobrze i zwyciężają zdecydowanie 8 bramkami. Myślę sobie pierwszy dobry znak oby tak dalej. Czas leci wolno i robi się duszno, będzie burza.

Po 16:00 studio, eksperci się wymądrzają, a ja siedzę w oczekiwaniu na godzinę 20:45, ale po drodze jeszcze zobaczę sobie F1 i start Roberta Kubicy oraz mecz naszych grupowych rywali.

O 18:00 Chorwacja kontra Austria, Chorwaci zaczęli od ostrego uderzenia i już w 3 minucie meczu uzyskali rzut karny, który dał im prowadzenie, później słabli w miarę upływu czasu. Mecz słaby i napawał optymizmem, że jednak będziemy w stanie wygrać z obiema reprezentacjami. Kolejny dobry znak.

19:00 ruszyło GP Kanady, Kubica w pierwszej linii , ruszyli obronił drugie miejsce z kwalifikacji , późniejsze wydarzenia na torze spowodowały, że Robert został liderem i dowiózł pierwsze miejsce do mety.Wygrał Kubicy, Mazurek Dąbrowskiego na torze w Kanadzie, nie to już po prostu Polacy muszą wygrać. Szybka zmiana kanału…

20:45 zaczęło się, w TV słychać naszych kibiców “Gramy u siebie, Polacy gramy u siebie”. Graliśmy dobrze, nawet Krzynówek miał okazję do strzelenia gola, ale przyszła 20 minuta meczu i to niestety Niemcy strzelili pierwszego gola po nie udanej pułapce offsajdowej. Napięcie opadło, ale nadzieja nie zgasła, walczyliśmy, biegaliśmy, nie broniliśmy się jak 2 lata temu, ale to Niemcy z zimną krwią tworzyli sytuacje. Nadeszła 73 minuta, Golański nie potrafi wybić piłki, trafia w “Świniopasa”, Klose się mija z piłką, za naszych obrońców nabiega Podolski i wali z woleja z całej siły i niestety 2:0. Nie zdołaliśmy już zmienić wyniku meczu, chociaż była ku temu okazja. Zabrakło dla mnie troszkę większej determinacji, ale to jest turniej jeszcze 2 mecze przed nami, które trzeba wygrać.

Niemcy byli lepsi piłkarsko i widać że dokładnie mieli nas rozpracowanych. My nie potrafiliśmy sobie poradzić z Podolskim zbiegającym do środka, nasza linia obrony wtedy gubiła totalnie krycie, ale coby nie powiedzieć należy pamiętać, że to byli Niemcy, jedna z najlepszych drużyn świata. Każdy inny wynik czy to remis czy porażka Niemców to byłaby “MEGA SENSACJA”. Podsumowując:

“Polacy nic się nie stało… Polacy do boju… Jesteśmy z wami…”

Zapraszam również do obejrzenia statystyk z meczu Castrol Performance Index