Copa America 2007

Sport 0 Komentarzy »

Copa América to najważniejszy turniej piłkarski organizowany zazwyczaj co 3 lata przez południowoamerykańską konfederację CONMEBOL. W tym roku turniej organizowany jest w Wenezueli.

W Copa América uczestniczą reprezentacje Brazylii, Argentyny, Urugwaju, Paragwaju, Chile, Peru, Ekwadoru, Boliwii, Kolumbii i Wenezueli. Od 1993 są też zapraszane niektóre zespoły z Ameryki Północnej – zazwyczaj są to mistrz i wicemistrz turnieju o Złoty Puchar CONCACAF. W tym roku to Meksyk i USA.

Grupy A

  1. Peru                  3
  2. Boliwia              1
  3. Wenezuela       1
  4. Urugwaj           0

Urugwaj - Peru               0:3
Wenezuela-Boliwia         2:2         

Grupa B

  1. Meksyk          3 
  2. Chile               3
  3. Ekwador        0
  4. Brazylia         0

Brazylia-Meksyk       0:2
Ekwador-Chile           2:3

Sensacyjna porażka Brazylijczyków pod wodzą Carlosa Dungi, coś canarihnios nie mają szczęścia do reprezentacji Meksyku. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja i wyjdą z grupy aby obronić tytuł, który zdobyli w 2004 roku.

Grupa C

  1. Argentyna
  2. Paragwaj
  3. USA
  4. Kolumbia

Weekendowa bitwa pod Warną

Sport 0 Komentarzy »

Trochę historii:

Bitwa pod Warną to starcie zbrojne, które miało miejsce 10 listopada 1444 roku między oddziałami polsko-węgierskimi oraz innymi wojskami koalicji antytureckiej pod dowództwem króla polskiego Władysława Warneńczyka i wojewody siedmiogrodzkiego Jana Hunyadyego, a wojskami tureckimi pod dowództwem sułtana Murada II.

W sierpniu sułtan turecki podpisał trakta pokojowy po przegranej kampanii, ale dyplomacja papieska namówiła króla Polski aby złamał trakta i zaatakował turków. Zoorganizowano krucjate na czele której stanął król polski młody Władysław Warneńczyk. Główna siłą krzyżowców były wojska polskie i węgierskie, flota papieska i Wenecka miała pilnować morza aby posiłki tureckie nie przedarły sie do Europy, krzyżowców również miał wspomóc Konstantynopol  i Albania ale jak to bywa w naszej historii nie doszło do niej.

Flota papieska i Wenecka oczywiście nie upilnowała Turków i 30 tysieczna armia polsko-węgierska stanęła na przeciw 120 tys armii Tureckiej. W bitwie tej zginął król Polski, a połowa armii została zgładzona.

Teraźniejszość:

W weekend nasza siatkarska huzaria zmierzyła się z bułgarskimi junakami :) Stoczyli ze sobą dwie potyczki, które zwycieżyliśmy w dobrym stylu, dwa razy po 3:1.

Te dwa spotkania miały powiedzieć nam w końcu w jakim miejscu przygotowań są nasi siatkarze, jak zaprezentują sie na tle klasowego przeciwnika jakim niewątpliwie są Bułgarzy.

Pierwszy mecz jednak nie zaczęli nasi dobrze, przegrali seta, szwankowała zagrywka i przyjęcie, popełnialismy duzo błędów własnych, ale potem sytuacja sie odmieniła i nasi poprawili przyjęcie oraz zagrywkę. Zaciekawiła mnie bradzo taktyka serwisu naszego zespołu, lekka, kąsliwa, opadająca, kierowana zagrywka stwarzała bardzo wielkie problemy Bułgarom. Co spowodowało, że nasi bez problemu rostrzygnęli pozostałe 3 sety na swoją korzyść. Wspaniale funkcjonował nasz blok oraz środkowi, a do tego Mariusz Wlazły, który siał spustoszenie.

W drugim meczu miało być jeszcze trudniej, Bułgarzy obiecywali poprawę, na nic jednak się zdały ich zapowiedzi. Nasi super szybciutko pykneli dwa sety i prowadzili już 2:0. W trzecim secie wydawało się że to juz tylko formalność, ale Bułgarzy uruchomili swoją słynną mocna zagrywkę, która odrzucila nas od siatki i spowodowała problemy w przyjęciu. Stan meczu 2:1 dla Polaków. W 4 secie nasi wzieli się do roboty, na początku gra szła punkt za punkt ale w połowie seta zaczął funkcjonowac nasz super blok, Piotr Gacek na przyjeciu wyczyniał cuda co pozwoliło Pawłowi Zagumnemu rozprowadzac nasze ataki, które zazwyczaj konczyły się punktami. Wynik meczu 3:1 dla Polski.

Za tydzień gramy u siebie dwa mecze rewanzowe z Bułgarami a za 15 dni rusza finał Ligi Światowej i liczymy że nasi odegraja tam znaczącą role.  Fajnie by było zagrac finał z Brazylią i zrewanżowac się im za mistrzostwa świata. Pokonać ich 3:2 :)

No to co, POLACY!!!! DO BOJU !!!!

Idol na dziś: Roy Jones Jr.

Ludzie 0 Komentarzy »

Roy Jones Jr.

Roy Jones Jr (ur. 16 stycznia 1969 w Pensacoli) - amerykański bokser zawodowy; wielokrotny mistrz świata od kategorii średniej do ciężkiej.

Jako bokser amatorski został wicemistrzem olimpijskim w Seulu w 1988 w wadze lekkośredniej po kontrowersyjnej porażce w finale z Koreańczykiem Parkiem Si-Hunem.

Na zawodowstwo przeszedł w maju 1989. W maju 1993 roku, w Waszyngtonie, pokonał jednogłośnie na punkty Bernarda Hopkinsa i wywalczył wakujący tytuł mistrzowski organizacji IBF w kategorii średniej. W tej wadze walczył jednak jeszcze tylko raz, wygrywając z Thomasem Tate’em przez TKO.

Po tym pojedynku dostał propozycję walki o pas mistrzowski federacji IBF w kategorii super średniej z Jamesem Toneyem. Roy Jones Jr wygrał wysoko na punkty. ‘Junior’ obronił ten pas 6 razy, za każdym wygrywając przez nokaut techniczny, po czym przeszedł o kategorię wyżej (do półciężkiej)i wywalczył pas mistrzowski organizacji WBC. Stracił go jednak już w pierwszej obronie tytułu na rzecz Montella Griffina z powodu jego dyskwalifikacji (cios po komendzie STOP). Warto dodać, że to była pierwsza porażka Roya Jones’a w karierze. Jednak w rewanżu znokautował swojego oponenta już w pierwszej rundzie, odzyskując tym samym pas WBC.

Po tej walce ‘Junior’ zaczął unifikować pasy wszystkich najważniejszych organizacji na świecie (WBA, IBF), a także tych mniej prestiżowych (IBO, WBF, IBA, NBA), pokonując i deklasując najlepszych pięściarzy tej kategorii wagowej na świecie. Do kompletu brakowało mu tylko pasa WBO, który posiadał wtedy Dariusz ‘Tiger’ Michalczewski. Obaj bokserzy chcieli walki między sobą, ale do niej nigdy nie doszło (złośliwi uważają, że ‘Tiger’ bał się walczyć poza Niemcami, gdzie sędziowie nie punktowaliby na jego korzyść).

W marcu 2003 roku Roy Jones Jr w Thomas & Mack Center w Las Vegas pokonał na punkty Johna Ruiza, wywalczając tym samym pas organizacji WBA w wadze ciężkiej. Po tym starciu Amerykanin nigdy już nie walczył na swoim dotychczasowym poziomie. Pokonał jedynie Antonio Tarvera na punkty, by później wyraźnie przegrać z nim (dwukrotnie) i z Glenem Johnsonem.

Roy Jones Jr zmierzył się 29 lipca 2006 z Princem Badi Ajamu. Wygrał wysoko na punkty (każdy sędzia punktował 119-106). Po walce Amerykanin rzucił wyzwanie takim pięściarzom jak: Joe Calzaghe, Bernard Hopkins czy Glen Johnson.

Do tej pory Jones Jr stoczył 53 zawodowe walki, z których 49 wygrał (38 przed czasem) i 4 przegrał. Amerykanin jest jednym z największych w historii całego zawodowego boksu i największym w wadze półciężkiej.
2007-07-14 Anthony Hanshaw 21-0-1      Mississippi Coast Coliseum, Biloxi, MS, USA

Urok futsalu :)

Sport 0 Komentarzy »

Uuuuuuuuuuuuuuuuuuu !!! Zobaczcie sami i ocencie, nie ma się co rozpisywać i filozofować.

¡¡CAMPEONES!! Hala Madrid !!

Sport 0 Komentarzy »

Roberto Carlos, Jose Antonio Reyes, Real Madrid 

Fani Realu na Santiago Beranbeu przeżywali prawdziwy horror, do 65 minuty gospodarze przegrywali 0:1 z Mallorca, do 80 minuty spotkania było 1:1 i to Bracelona była mistrzem. Real już  bez swoich najlepszych zawodników strzelca Ruuda i Beckhama (obaj kontuzjowani), wydawało się że jednak nie uda się zwyciężyć. Jednak rezerwowi staneli na wysokości zadania Jose Antonio Reyes i Higuain. Reyes strzelił dwa gole, Higuain zaliczył asyste. Wynik meczu 3:1 :)

Pół miliona madrytczyków po meczu udało się pod słynna fontanne Cibeles, aby świętować mistrzostwo.

Mecz ten był pożeganiem dwóch piłkarzy, po 11 latach spędzonych w madryckim klubie żegna się Roberto Carlos, który odchodzi do Fenerbahce,a Beckham do La Galaxy. Nie jest również pewna pozycja Capello, którego zastąpi prawdopodobnie Bernd Schuster z Getafe.

Więc czekamy na ruchy prezesa Calderona, oraz z niecierpliwoscia na kolejny sezon w Primiera Division oraz Ligę Mistrzów.

¡¡ MADRID CAMPEONES!!

¡¡ MADRID CAMPEONES!!

¡¡ MADRID CAMPEONES!!

Barca puta :D

WP Theme & Icons by N.Design Studio
Entries RSS Comments RSS Log in