Wczoraj Polska reprezentacja zapisała się złotymi zgłoskami na kartach historii sportu światowego. Byliśmy świadkami niesamowitego meczu z odwieczny rywalem. Każdy pojedynek z Rosją to jest wielka mobilizacja i chęć utarcia nosa pysznym, zarozumiałym Rosjanom, a do tego zaszłości historyczne i obecna sytuacja polityczna dołożyły swoje.
Początek meczu tragiczny dla naszych, Rosjanie uderzyli na nas jak huragan i demolowali nas we wszystkim. Nie istnieliśmy, jedynie to że Mariusz Wlazły od czasu do czasu przedzierał się przez blok rosyjski, czego nie potrafił dokonać Świderski. Rosjanie gładko rozprawili się z nami 2:0, aż przyszedł 3 set i pokerowa zagrywka trenera Lozano. Przez cały turniej aż do tego meczu Lozano trzymał dwa asy w rękawie i nikomu o tym nie wspominał. Wprowadził na boisko Gruszkę i Szymańskiego, którzy uskrzydlili nasz atak i dali pewność w odbiorze, oraz skuteczność w bloku.
Od tego momentu nasz walec włączył 3 bieg i wykończył Rosjan w trzech kolejnych setach. Rosja na kolanach, wczoraj zdarzyło się coś wielkiego, uczestniczyć w takim wydarzeniu można raz na kilkadziesiąt lat.
Mało tego, pełni obaw przed dzisiejszym meczem z równie utytułowanym rywalem i groźnym jak Rosjanie, wielu myślało że nasi chłopcy nie dadzą rady Serbom po wczorajszym zwycięstwie, że ich euforia i rozkojarzenie nie pozwolą się im skoncentrować na dzisiejsze spotkanie. Ależ jakie to było niepoważne, nasi chłopcy dalej byli w gazie, a walec przetoczył się po Serbach w szybciutkim 3:0. Tak Serbia została zmieciona naszą zagrywką, wbita w ziemie naszym blokiem, a nasz walec pojechał dalej i czeka na Bułgarów. Kto wie może spotkamy się z Serbami jeszcze raz, czy to będzie finał czy mecz o brąz ?
Gramy o finał, gramy o złoto z Bułgarią za dwa dni, która gra równie wspaniale jak nasza reprezentacja. Miejmy nadzieje, że walec wciąż jedzie i będzie miażdżył rywali na swojej drodze.
Polskaaaa białoooo czerwoniiiii……!!

Najświeższe Komentarze