Biało-czerwony walec !

Sport 0 Komentarzy »

Wczoraj Polska reprezentacja zapisała się złotymi zgłoskami na kartach historii sportu światowego. Byliśmy świadkami niesamowitego meczu z odwieczny rywalem. Każdy pojedynek z Rosją to jest wielka mobilizacja i chęć utarcia nosa pysznym, zarozumiałym Rosjanom, a do tego zaszłości historyczne i obecna sytuacja polityczna dołożyły swoje.

Początek meczu tragiczny dla naszych, Rosjanie uderzyli na nas jak huragan i demolowali nas we wszystkim. Nie istnieliśmy, jedynie to że Mariusz Wlazły od czasu do czasu przedzierał się przez blok rosyjski, czego nie potrafił dokonać Świderski. Rosjanie gładko rozprawili się z nami 2:0, aż przyszedł 3 set i pokerowa zagrywka trenera Lozano. Przez cały turniej aż do tego meczu Lozano trzymał dwa asy w rękawie i nikomu o tym nie wspominał. Wprowadził na boisko Gruszkę i Szymańskiego, którzy uskrzydlili nasz atak i dali pewność w odbiorze, oraz skuteczność w bloku.

Od tego momentu nasz walec włączył 3 bieg i wykończył Rosjan w trzech kolejnych setach. Rosja na kolanach, wczoraj zdarzyło się coś wielkiego, uczestniczyć w takim wydarzeniu można raz na kilkadziesiąt lat.

Mało tego, pełni obaw przed dzisiejszym meczem z równie utytułowanym rywalem i groźnym jak Rosjanie, wielu myślało że nasi chłopcy nie dadzą rady Serbom po wczorajszym zwycięstwie, że ich euforia i rozkojarzenie nie pozwolą się im skoncentrować na dzisiejsze spotkanie. Ależ jakie to było niepoważne, nasi chłopcy dalej byli w gazie, a walec przetoczył się po Serbach w szybciutkim 3:0. Tak Serbia została zmieciona naszą zagrywką, wbita w ziemie naszym blokiem, a nasz walec pojechał dalej i czeka na Bułgarów. Kto wie może spotkamy się z Serbami jeszcze raz, czy to będzie finał czy mecz o brąz ?
Gramy o finał, gramy o złoto z Bułgarią za dwa dni, która gra równie wspaniale jak nasza reprezentacja. Miejmy nadzieje, że walec wciąż jedzie i będzie miażdżył rywali na swojej drodze.

Polskaaaa białoooo czerwoniiiii……!!

Sindbad był bliski sprawienia niespodzianki

Futsal, Sport 0 Komentarzy »

Wczoraj rozegraliśmy spotkanie z wice-liderem naszej ligi, Karlik Opole. Byliśmy zmotywowani i naładowani energią, wiedzieliśmy że będzie to trudny mecz, ale nie oddaliśmy go bez walki. Zaczęliśmy bardzo dobrze, dobra gra w obronie kilka sytuacji podbramkowych, aż w końcu strzeliliśmy bramkę. Siwi po silnym strzale za linii przerywanej strzeli nie do obrony i prowadziliśmy. Po kilku minutach Karlik wyprowadził kontrę i zremisował. My jednak dalej graliśmy konsekwentnie co dało nam drugą bramkę w końcówce pierwszej połowy. Strzeliłem mocno na bramkę, piłka trącona została przez Marcina i wpadł gol.

W drugiej połowie planowaliśmy grać to samo, jednak po kilku minutach zrobiło się bardzo nerwowo, a to przez stracenie dwóch głupich bramek i żółtą kartkę dla Darka. Gra zrobiła się nerwowa i brutalna, zmarnowałem dwie sytuacje z których mogliśmy zdobyć bramkę,w międzyczasie straciliśmy kolejną wynik już był 2:5 dla Karlika. Nie podawaliśmy się jednak, co zaowocowało bramką dla nas na 3:5. Kolejne minuty były wciąż bardzo nerwowe, Darek nie wytrzymał i zaczął kłócić się z sędziami za co otrzymał drugą żółtą w konsekwencji czerwoną. Ostatecznie wynik meczu w końcówce ustalił Karlik na 3:6.

Nie byliśmy w stanie pokonać drużyny z Karlika, zabrakło sił i umiejętności. Jednak następny mecz może w końcu da nam 3 punkty i upragnione zwycięstwo. Mamy za sobą najtrudniejszych rywali, teraz pozostały drużyny które są w naszym zasięgu. Niestety ja nabawiłem się urazu kolana i ledwo mogę chodzić, mam nadzieję że to nic poważnego (zwykle stłuczenie) okaże się wieczorem idę do lekarza, na pewno będę musiał przez kilka dni odpocząć od piłki :(.
Pomimo porażki weekend był bardzo udany, Polscy siatkarze rozgromili Tunezję i Kanadę, Real pokonał Valencie 1:0. Nie wspomnę o tym że Diablo Włodarczyk wywalczył tytuł mistrza świata w wadze junior-ciężkiej federacji IBF. Jednak co do samej walki, była ona kiepska i Diablo nie zasłużył na ten tytuł. Wygrał tylko dlatego że walka odbywała się w Polsce.

p.s. Impreza we Wrocławiu była super, rewelacyjna zabawa ze znajomymi których z żoną poznaliśmy na wczasach. Zresztą to już kolejne nasze spotkanie :)

Małe podsumowanie :)

Sport 0 Komentarzy »

Jak zapewne wszystkim wiadomo ostatnie dni obfitowały w wiele ciekawych wydarzeń sportowych. Rozegrano kolejną kolejkę Ligi Mistrzów, a nasi siatkarze rozgromili gospodarzy 3:0 (25:18, 25:21, 25:23).
We wtorek o 10 rozpoczęła się batalia z Japońcami. Trener gospodarzy na konferencji prasowej twierdził iż znalazł klucz, który posłuży mu do pokonania Polski. Jak się okazało później, klucz znalazł ale nie do zwycięstwa. Polacy pewnie stłukli gospodarzy choć pomagały im ściany. Świderski, Wlazły, Zagumny, Winarski, Kadziewicz, Pliński, Gacek, Grzyb  pokazali  Japończykom , że  sprawami pozasportowymi nie są wstanie pokonać mocnych ekip, na słabsze wystarczyło ale nie na czołówkę. Mecz był pod całkowitą kontrola naszego zespołu, jedyne do czego można się przyczepić to za dużo błędów z zagrywki, a reszta była wykonana perfekcyjnie.  Teraz chłopcy mają przerwę  by 25 rozpocząć kolejna fazę rozgrywek, wszystko zaczyna się od początku w grupie naszej są: Rosja, Serbia, Kanada, Tunezja to są drużyny z którymi będziemy jeszcze grać. Pozostałe to Argentyna, Portoryko, Japonia oraz Polska (punkty zdobyte z drużynami z pierwszej fazy zostały przeniesione do drugiej, z tymi drużynami już nie będziemy grać, one teraz grają dla Polski).

Wszyscy trzymamy kciuki, na wyjście z grupy wystarczą nam 3 zwycięstwa.

Na boiskach europejskich również było ciekawie, rozegrano kolejną kolejkę ligi mistrzów. Mnie tak naprawdę interesowały 3 spotkania, Real-Lyon, Celtic-Man UTD i Werder-Chelsea. Co do pierwszego spotkania to jak można było się spodziewać Lyon wie jak grać z Realem. Całe szczęście Real zdążył wyrównać na 2:2, ale oczywiście nie mogło być jeszcze piękniej bo Rud przestrzelił karnego. Real dalej nie potrafi pokonać Lyonu, oby te dwie ekipy spotkały się w finale, a Real odczarował w końcu  ten pechowy Lyon.  Hala Madrid ! Barca puta ! :)
W Celticu niespodziewanie Man UTD uległo 1:0, za sprawa Nakamury i wspaniałej postawie Artura Boruca, który na dokładkę w 89 minucie wyciągnął karnego i tym oto sposobem stał się już żywą legendą w Galsgow. Brawo Artur , brawo Celtic.

W środę po cichutku liczyłem na to, że Werder sprawi niespodziankę, a najlepsze jest to że sprawił. Pokonał zadufaną w sobie Chelsea Londyn 1:0, a tym samym robiąc małe zamieszanie w Barcelonie, która będzie musiała walczyć do końca aby wyjść w grupy. W następnym meczu Werder zmierzy się właśnie z Barceloną. Drużynie z Niemiec wystarczy tylko remis, a Barcelona będzie walczyć o życie. Oj będzie ciekawie !!

Serialowo w telewizjach ogólno dostępnych

Ogólne 1 Komentarz »

Ruszyło się coś w naszych telewizjach. Kolejne dobry serial pojawił się w TVN, wczoraj po programie Majewski Show wyemitowali pierwszy odcinek serialu SUPERNATURAL.

Historia zaczyna się 20 lat temu. Gdzieś w Kansas mieszka sobie przeciętne małżeństwo z dwoma synami. Pewnej nocy Mary, matka i żona ginie w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Jej mąż, John postanawia zniszczyć to co zabiło jego żonę, a swoich synów wychowuje na wojowników.

Wracamy to teraźniejszości, John i Dean (starszy z braci) wciąż polują na to co zabiło ich żonę i matkę, likwidując przy tym inne potwory. Za to młody Sam, który właściwie nie pamięta jej, ma całkiem inne plany. Jednak ojciec zaginie, a bracia stworzą duet, który będzie  polował na potwory w całych stanach.

Mało tego w TVP leci drugi sezon LOST, tego serialu chyba nie muszę opisywać. W TVP2 leci  Battlestar Galactica niesamowity serial sci-fi i oczywiście jeden z moich ulubionych CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas , na TV4  leci dobry serial  Numb3rs (Wzór).

Może  pojawią się kolejne ciekawe pozycje ? Sugerowałbym  TVP gdy zakończą emitować LOST, wykupić CSI: Miami lub CSI: New York, a później 3 sezon  LOST.

Polska: Portoryko 3:0 !!!

Sport 0 Komentarzy »

No i kolejne zwycięstwo bez straty seta, ale nie było już tak łatwo. Naszym orłom zdarzały się przestoje, ale z każdym razem gdy Portorykańczycy odskoczyli na kilka punktów, nasi ich doganiali. Bardzo dobrze funkcjonował blok i Mariusz Wlazły, w dzisiejszym meczy jednak mieliśmy problemy z zagrywką i przyjęciem. Wygraliśmy dzięki temu iż popełnialiśmy mniej błędów własnych oraz lepszej skuteczności w ataku.Niektóre media już zaczynają kreować naszych jako faworytów turnieju, radziłbym im aby polali głowy zimną wodą. Mamy teoretycznie jedną ze słabszych grup i z takimi rywalami którzy są niżej notowani od naszej reprezentacji musimy wygrywać.

Portoryko - Polska 0:3 (22:25, 22:25, 23:25)
Portoryko: Angel Perez, Hector Soto, Rene Esteves, Luis Rodriguez, Jose Rivera, Victor Rivera, Gregory Berrios (libero) oraz Enrique Escalante, Victor Bird.
Polska: Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Daniel Pliński, Łukasz Kadziewicz, Michał Winiarski, Sebastian Świderski, Piotr Gacek (libero) oraz Piotr Gruszka, Michał Bąkiewicz.

Tabela Grupa A

WP Theme & Icons by N.Design Studio
Entries RSS Comments RSS Log in